wearing: 2hand blouse, souvenir scarf from germany, zara skirt, s. oliver shoes
07 June 2013
Easy come, easy go
ph. WZ
wearing: 2hand blouse, souvenir scarf from germany, zara skirt, s. oliver shoes
wearing: 2hand blouse, souvenir scarf from germany, zara skirt, s. oliver shoes
Categories:
outfits
28 May 2013
Deeply hidden in your eyes
Właśnie za to kocham second handy - za te przedziwne rzeczy, które można znaleźć w torebkach czy kieszeniach (tutaj wizytówka z Glasgow i kalendarzyk z 1998 roku)
And this is why I just love secondhands - those weird things that I can find in bags or pockets (here, a card from glasgow airport and tiny calendar from 1998)
ph. by WZAnd this is why I just love secondhands - those weird things that I can find in bags or pockets (here, a card from glasgow airport and tiny calendar from 1998)
wearing no name navy sweater and pants, camaieu white top, s.oliver flats, 2hand purse, mum's scarf
Nowe-stare spodnie, brakowało mi takich w szafie. Do tego torebka, praktycznie taka sama jak ta, którą możecie zobaczyć parę postów wstecz, ale naprawdę - nie mogłam się oprzeć.
Niedawno zamknięto już system rekrutacyjny z podaniami do liceów, wczoraj pisałam test predyspozycji do przyszłej szkoły. Póki co, jestem dobrej myśli, jeszcze tylko miesiąc męczarni!
Ps.: Coś skopałam z wielkością zdjęć, ale tak jest chyba ok, może być?
A new-old pants, I have never own a pair like those. And the bag, quite similar to that you can see a few posts ago but really - I couldn't pass by it indifferently.
I've also applied for my future high school and yesterday I had the language abilities test (I'm not sure how to translate it actually). I hope it went well. Only one month of those tortures left!
Ps.: something is wrong with photos size but it doesn't make a difference, does it?
Categories:
outfits
09 May 2013
Gone with the wind
wearing: second hand dress and backpack, h&m socks and hat, s. oliver shoes
Zdjęcia z niedzieli. Ostatni moment, kiedy kwiaty były jeszcze na drzewach. A potem dosłownie przeminęły z wiatrem.
Pics we took on Sunday. It was the last moment when blossoms were on the trees. And then they've just gone with the wind
Categories:
outfits
30 April 2013
We've got to get in to get out
ph. WZ
wearing: 2hand blouse, vintage black meshy thing, zara skirt, s.oliver shoes, h&m coat, 2hand scarf
Zapewne gdyby w kategorii "najgorszy blogger świata" dawali złote maliny - dostałabym przynajmniej jedną. Przepraszam za tak długą przerwę. Trochę głupio wyszło, ale za to jestem już po egzaminach. Teraz więcej wolnego czasu, więcej roweru, więcej spacerów, zdjęć, pomysłów i energii. Jeszcze tylko słońce by się przydało.
Co do outfitu, a raczej tego siateczkowego czegoś - jest to chyba najdziwniejsza rzecz, jaką mam w szafie. Ale za to jaka fajna.
Miłej majówki!
Miłej majówki!
I bet I could be given The Golden Raspberry Award in "the worst blogger ever" category. Seriously. I'm sorry for such a long break. But, finally, the exams have finished and now I'll have more free time, time for cycling, walking, photography and more ideas and energy.
As for outfit, or rather this funny meshy thing - it is probably the most weird piece of clothing in my closet. But I like acutally.
Categories:
outfits
29 March 2013
Siempre es necesario salir para poder regresar
ph. by WZ
wearing: 2hand dress, mum's cardigan, no name tee, vintage coat and bag, atmosphere shoes, h&m hat
Dni mijają szybko przez co kompletnie nie zauważyłam, że ostatni post wstawiłam 3 tygodnie temu. Szykuję się do tego okropnego egzaminu gimnazjalnego (zostały 24 dni!!), chciałabym go przyzwoicie napisać, więc w najbliższym czasie mam zamiar oddać się nauce. Mam nadzieję, że rozumiecie:(
Co do zdjęć - muszę przyznać, że robienie ich było koszmarem. Niby ciepło, ale jednak zimno, wiatr, elektryzujące się włosy, podwijająca się spódnica i sweter. Nie wiem co to za pora roku, ale na pewno nie wiosna!
Na koniec, chciałabym Wam wszystkim życzyć WESOŁYCH ŚWIĄT! Mimo, że nie będą zbyt ładne i ciepłe, mam nadzieję, że miło spędzicie czas:)
Na koniec, chciałabym Wam wszystkim życzyć WESOŁYCH ŚWIĄT! Mimo, że nie będą zbyt ładne i ciepłe, mam nadzieję, że miło spędzicie czas:)
Time goes by so fast, I haven't even noticed that I posted the last post 3 weeks ago! In April I have three days of tests which will decide about my future high school. I'm going to study much harder than usual so I'll have less time for the blog. I hope you'll understand!
As for photos - I have to admit that taking them was a nightmare. Once warm, once cold, the wind, electrified hair, tucking skirt and cardigan. I don't know what the season is that but definitely not spring!
At last, I'd like to wish you HAPPY EASTER! Although it wouldn't be so pretty and warm, I hope you'll have a good time:)
Ps.:Jak widać pozmieniałam też trochę wygląd bloga, jeśli tylko macie jakieś uwagi - śmiało piszcie!
Ps.: As you can see, I have changed site's layout, so if you have any remarks about it - let me know!
→⇒FACEBOOK, TWITTER, BLOGLOVIN' ⇐←↵
My nick on instagram - misianka
Categories:
outfits
09 March 2013
Blondie
Cały sierpień wraz z tatą testowałam przeróżne przepisy na brownies - z migdałami, kajmakiem, żurawiną. Od paru dni chodziło za mną brownie z malinami i poszukując jakiegoś fajnego przepisu na nie, wpadłam na ten przepis. Brownie z białą czekoladą, czyli po prostu blondie. Aż sama żałuję, że na to nie wpadłam:)
Almost the whole August my dad and I were testing lots of brownies recipes - with almonds, dulce la leche, cranberries. I was thinking about raspberry brownie a few days ago and when I've been looking for a recipe for it, I discovered this recipe. Brownie with white chocolate or just blondie. I wish I invented it first:)
Ingredients:
Przygotowanie:
1. Rozpuść 150 g czekolady z masłem.
2. W innej misce wymieszaj mąkę, jajka, cukry, sól (oraz proszek). Potem dodaj przestygniętą masę czekoladową.
2. In another bowl mix the flour, sugar (both), salt (and baking powder). Then add the melted chocolate.
3. Dodaj posiekaną czekoladę (oraz migdały)
3. Add the chopped chocolate (and almonds)
4. Przelej masę do przygotowanej wcześniej formy.
6. Gotowe!
6. Done!
Wskazówki, spostrzeżenia, uwagi:
Some advices:
Almost the whole August my dad and I were testing lots of brownies recipes - with almonds, dulce la leche, cranberries. I was thinking about raspberry brownie a few days ago and when I've been looking for a recipe for it, I discovered this recipe. Brownie with white chocolate or just blondie. I wish I invented it first:)
Składniki:
- 150 g białej czekolady, połamanej
- 80 g masła (ja użyłam ghee, ale nie ma to większego znaczenia)
- 1/3 szklanki cukru
- 2 jajka
- 130 g mąki (ok 3/4 szklanki)
- szczypta soli
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia*
- 1 łyżeczka cukru waniliowego (lub ekstraktu z wanilii)
- garść płatków migdałowych i żurawiny
- 50 g czekolady białej, posiekanej
- pół szklanki posiekanych obranych migdałów*
Ingredients:
- 150 g of white chocolate
- 80 g of butter (I've used ghee)
- 1/3 cup of sugar (crystal)
- 2 eggs
- 130 g of flour (3/4 cup)
- a pinch of salt
- 1 tea spoon of baking powder*
- 1 tea spoon of vanilla sugar
- a handful of almond flakes and cranberries
- 1/2 cup of chopped, peeled almonds*
- 50 g of chopped white chocolate
Przygotowanie:
1. Rozpuść 150 g czekolady z masłem.
Praparation:
1. Melt the 150 g of chocolate with butter
2. W innej misce wymieszaj mąkę, jajka, cukry, sól (oraz proszek). Potem dodaj przestygniętą masę czekoladową.
2. In another bowl mix the flour, sugar (both), salt (and baking powder). Then add the melted chocolate.
3. Dodaj posiekaną czekoladę (oraz migdały)
3. Add the chopped chocolate (and almonds)
4. Przelej masę do przygotowanej wcześniej formy.
4. Pour the mass into a prepared baking form.
5. Piecz w 180ºC przez 25-30 minut.
5. Bake in 180ºC for 25-30 minutes.
6. Gotowe!
6. Done!
Wskazówki, spostrzeżenia, uwagi:
- uważaj na rozmiar formy: nie powinna być ani za duża (wiadomo, ciasto będzie grubości naleśnika) ani za mała.
- nie piecz za długo - wyjdzie za suche
- najlepsze na drugi dzień
Some advices:
- be careful with choosing the form size: it shouldn't be too big (the cake will be thick as a pancake) and too small
- don't bake it too long - it'll be too dry
- best served the next day
Bon appétit!
ph. by me
Przepis zaczerpnięty z mojewypieki.
02 March 2013
simple things are what we need
wearing: Gap jacket, COS dress, S.Oliver oxfords
Słońce. Jak miło, że się wreszcie pojawiło. Ostatnio rozmawiałam z tatą na temat starych aparatów i w trakcie rozmowy wyszło, że tata ma jeszcze starego minoxa z lat 70-otych. Okazało się nawet, że działa w nim jeszcze bateria, więc wiadomo, że pierwsze co zrobiłam to wypstrykałam połowę kliszy. Postaram się wywołać te zdjęcia, ciekawa jestem, czy coś z nich wyszło.
Co do ubrań, mam na sobie sukienkę z COS'u kupioną w second handzie. Dalej mi ciężko uwierzyć w moje szczęście;)
Sun's finally apeared. Poland was very cloudy for the last couple of months. I've been talking about old cameras with my dad recently and it turned out he has a compact minox of 70s.
We also found out that its battery still works so I've taken a few photos which I'll try to develope. I hope they're good anyway.
As for clothes, today I wore this black COS dress which I bought in second hand last vacation. I'm really happy of it ;)
Ps.: Założyłam instagram. Zajrzyjcie, mój nick - misianka :)
Ps.: I've registered on Instagram finally. Check out my profile, my nick is misianka :)
Aaa i jeszcze jedno, w piątek na polskim zrobiliśmy z klasą harlem shake'a, link już dałam na fb, ale dam też tu! *klik*
24 February 2013
What's holding you back?
wearing: coat and purse_vintage, jumper_united colours of benetton(2hand), jeans_COS, hat_h&m
Nowe spodnie. Tak, nareszcie. Długo ich szukałam, może nawet nie "tej idealnej pary" tylko po prostu ładnych, normalnych jeansów (co nie jest zbyt łatwe jak się okazuje). I tak jak to zazwyczaj bywa, kiedy znajdziemy te cudowne spodnie, które nie będą za duże, za małe, za krótkie i jeszcze na dodatek ładne - patrzymy na metkę... no cóż...
Tak było w moim przypadku, a tych przypadków było cztery. W końcu się poddałam.
Aż któregoś pięknego dnia, włócząc się po centrum miasta, musiałam oczywiście wejść do COS'u i nie nastawiając się na cokolwiek związanego ze spodniami - znalazłam! Tak, tak, tak, znalazłam ostatnią parę (w moim rozmiarze, ha!) przecenioną 70%. Morał z tej bajki taki, że nie można się poddawać. Czy coś.
Categories:
outfits
Subscribe to:
Posts (Atom)





















































